niedziela, 28 czerwca 2015

Projekt 62 - wchodzimy w to!

Szczerze przyznaję, że do tej pory bałam się konkretniej planować jakąkolwiek pracę z Młodym. A dlaczego? Bo bałam się, że coś zaplanuję źle, zrobię źle, a efekt końcowy będzie (jak nie trudno się domyślić) zły. :P Jednak u Fibi pojawił się pewien post, motywacja wróciła, więc będziemy brać się do roboty... Magda, Ty to masz łeb kobieto! :)
O projekcie nie będę mówić, bo o tym możecie poczytać na blogu Fibi (jest podlinkowane, także nie powinniście mieć problemów ze znalezieniem postu). Od razu przejdę do naszych celów.
- praca nad kontaktami z innymi psami - zdecydowanie najważniejszy cel, a jednocześnie najtrudniejszy do zrealizowania. Czas zacząć poszukiwania nowych czworonożnych przyjaciół. Mam także nadzieję, iż uda nam się wziąć udział w pewnym, specjalnym spotkaniu.
- pływanie - Pan Pinczer za wodą nadal nie przepada. Zamoczy łapy, ale na jakiekolwiek pływanie ciężko go namówić. Na całe szczęście, dwa tygodnie spędzimy nad jeziorem, więc Młody będzie miał okazję, aby się przełamać.
- nauka nowych sztuczek - to jest coś czego nie robiliśmy bardzo, ale to bardzo dawno. Brakowało motywacji, czasu, chęci... Właściwie to brakowało wszystkiego co jest potrzebne. Jeśli w ciągu tych 62 dni, uda nam się dopisać do listy dwie nowe sztuczki to będę zadowolona. Jeszcze nie wiem jakie, nad tym nadal myślę.
- poważniejsze podejście do frisbee - czas się za to zabrać "na poważnie". Startu w zawodach oczywiście nie planujemy, ale poważniejsze podejście do fri na pewno nam wyjdzie na zdrowie. Może uda się zacząć poważne, regularne treningi? ;) Akurat ze wszystkich celów dotyczących Nico na frisbee zależy mi najmniej i to szczerze przyznaję, ważniejsze są dla mnie te cele, które wymieniłam wcześniej.
- systematyczniejsze pisanie postów - zarówno na blogu jak i na fb. To akurat zależy tylko ode mnie, więc jest to cel, który stawiam sama przed sobą. Zaniedbuję nasz skrawek sieci i doskonale zdaję sobie z tego sprawę, dlatego czas się za to zabrać. Możecie być jednak pewni, że od 10 lipca do 25 lipca odzywać się raczej nie będziemy - jak wspomniałam, jedziemy odpoczywać. :)
- krok do przodu w fotografii - kolejny cel, który sobie postawiłam. Mam wrażenie, że stoję w miejscu. Powoli będę chciała to zmieniać, bo czas najwyższy, aby zacząć piąć się wyżej.
Wy też podejmiecie wyzwanie od Białego Ziemniaka? :)

2 komentarze:

  1. Jakie to specjalne spotkanie? :)) Ohh.. My również musimy poszukiwać czworonożnych przyjaciół Nera..
    Trzymamy kciuki i łapy! Powodzenia, czekam na post z postępami.

    Pozdrawiamy K&N
    neronon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, przypomniałaś mi o dopisaniu nauki pływania do celów! :D A w fotografii mogę nawet pomóc, jeśli do mnie napiszesz! :)

    OdpowiedzUsuń