poniedziałek, 29 czerwca 2015

TERRORYSTYCZNY TEST: Pleciona smycz DogStyle

Na naszym fan page'u zgodnie stwierdziliście, że chcecie naszej opinii o pewnej części garderoby. Toteż czynimy to co obiecaliśmy i ową opinię przedstawiamy.
Plecioną smycz, bo o niej mowa mamy już ponad rok, a dokładniej posiadamy ją od stycznia 2014 roku. Z formalności dodam, iż jest to smycz 2,5-metrowa, przepinana. Kosztowała 35zł. :)
Pytanie niektórym może wydać się dziwne, ale dla mnie jest jednym z ważniejszych jakie trzeba zadać, gdy mowa o smyczy. Niektóre bowiem potrafią dać popalić naszym dłoniom, dosłownie. Akurat warkocz do tych palących się nie zalicza, w mojej opinii jest bardzo przyjemny w dotyku. Młody jak na 6-kilogramowego psa potrafi wyrwać, a pomimo tego moje dłonie nigdy nie ucierpiały.
Jak wspomniałam na samym początku nasza smycz ma już ponad rok. Przeżyła dość dużo, a ponadto jest (obok Flexi) naszą podstawową smyczą. Nie polegało to na tym, iż leżała w szafie i była od czasu do czasu używana. Wręcz przeciwnie... Jest używana codziennie, aczkolwiek z różną "częstotliwością" (zależy na jakie spacery się danego dnia wybieramy). Nie raz i nie dwa szurała po ziemi w trakcie spaceru, najczęściej po piachu, ale zdarzyło się i po błocie. Oprócz tego wspomniane zrywy, które Pan Pinczer ma. Kolor się zmienił, jednak nie ma drastycznej różnicy. Wyszło także dość sporo nitek, choć nie przeszkadza to w użytkowaniu. Karabińczyki również nie wyglądają już przepięknie, ale trzymają się, więc jest OK. :)
My smycz polecamy, aczkolwiek słyszałam różne opinie na ich temat. U nas się sprawdza bardzo dobrze, niedługo planuję kupić następną. :) Według mnie cena nie jest absolutnie wygórowana, tym bardziej patrząc na inne firmy typu hand made. Jeśli smycz Wam się spodobała i Wy również chcecie mieć ją w swojej psiej szafie to pozostaje mi tylko odesłać Was do DogStyle, a konkretniej na ich facebook'owy profil, bo tam chyba najłatwiej się z nimi skontaktować.

5 komentarzy:

  1. Fajna recenzja, taka konkretna. Wydaje mi się, że zdjęcia dobrze odzwierciedlają opisany przez ciebie stan smyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też sobie bardzo chwalę te smycz.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dajna ta smycz, jeszcze nie spotkałam się z taką plecioną. Mamy jedną podobną ale skórzaną, a nie sznureczkowo linkową. Po za tym fajna recenzja, ale myślę że u nas ten produkt długo by nie wytrzymał. Pozdrawiamy http://niszczycielsko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny blog tak samo jak ta smycz! Konkretna recenzja :) Muszę was obserwować!
    Obserwujemy i zapraszamy do nas:
    oczamipsa365.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna ta smycz tak samo jak ten blog:)
    Obserwujemy i zapraszamy do nas:
    oczamipsa365.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń