Trochę nas tu nie było, co? Mimo pomysłów na posty, czekającej od wieków recenzji, na blogu nic się nie pojawiało. Zaczynamy odkurzanie.
Ostatnie miesiące były dla nas dość ciężkie, byliśmy w dość sporym bagnie, z którego nie mogliśmy się nijak wydostać. Efektem tego wszystkiego, był mój brak chęci do wszystkiego co związane z Młodym. Nie, nie przestałam go kochać i inne takie, ale po prostu - nie miałam ochoty choćby na pisanie na blogu i udawanie, że wszystko jest okay.
Trochę czasu już minęło i jest już zdecydowanie lepiej. Ostatnio Nico miał badania, dzięki którym wiemy, że to co się dzieje, nie jest winą guza czy jakiegoś stanu zapalnego. Nadal szukamy, ale prędzej czy później to rozgryziemy.
Kiedyś będę mogła napisać Wam więcej, ale muszę sama odpowiadać za swoje słowa. ;) Natomiast przed nami, jest jeszcze wiele sukcesów - mniejszych czy większych. Na razie, będziemy powoli wracać na bloga (przynajmniej taką mam nadzieję).
Pozdrawiamy!
Ania&Nico
Zdjęcie w dzisiejszym poście sponsoruje Leszek - zachęcam do obejrzenia innych zdjęć jej autorstwa. :)
Zdjęcie w dzisiejszym poście sponsoruje Leszek - zachęcam do obejrzenia innych zdjęć jej autorstwa. :)

Chyba jestem pierwsza ;) cieszę się wracacie
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrówka dla Nico i szybkiego powrotu do blogowania.
OdpowiedzUsuńCzekam na artykuły, pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga!:D
OdpowiedzUsuńZdrówka dla Nico! No i witamy ponownie na blogerze! ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life