niedziela, 26 kwietnia 2015

Najlepszego Terrorysto!

Nadszedł moment, który jest w sumie momentem dość ciężkim. Dlaczego? Bo przychodzi pora, kiedy uświadamiam sobie, że mój Terrorysta to nie jest już uroczy szczeniaczek, a dorosły "facet". I chwilami ciężko pogodzić się z tym, iż to tak szybko minęło. Ponadto, podsumowanie tych 24 miesięcy, które były przepełnione różnymi zawirowaniami, problemami, ale także sukcesami i radością, jest zadaniem ciężkim. Mam jednak nadzieję, że podołam, a ten post będzie choć trochę godzien tak cudownego Przyjaciela jakim jest Pan Pinczer, mój Pan Pinczer - Nico.
Młody w pierwszej dobie życia :)
Doskonale pamiętam moment, w którym mama zgodziła się na psa. To była cudowna chwila. Później rezerwacja szczenięcia. Oczekiwanie na krycie, potwierdzenie ciąży. Nerwowy czas, gdy non stop zastanawiałam się czy urodzi się szczeniak dla mnie?. Jednak urodził się. Wprawdzie nie w tym miocie, który wybrałam początkowo, ale był. Wymarzony, wyśniony, idealny. Kolejne dwa miesiące były istną torturą, otrzymywałam zdjęcia pulpeta, a jednocześnie miałam świadomość, że jeszcze tyyyle czasu, aż będzie mój. Mój tak na sto procent. Później była jednak podróż i On śpiący mi na kolanach bądź podziwiający widoki przez okno pociągu. I już miałam świadomość, że to stworzonko jest moje. Nieskromnie powiem, iż od początku trzymał się najbliżej mnie. Pinczer to pies jednego pana (owszem, kocha całą rodzinę, ale wybiera sobie tylko jedną osobę, którą, dosłownie, ubóstwia), bałam się, że nie "wybierze" mnie. Ale stało się inaczej i to wszystko zaczęło się powoli rozwijać.
Około 6 tygodni
Pierwszy rok to była tragedia. Widzę to dopiero teraz, po przeanalizowaniu wszystkiego co się wówczas działo. Świrujący Młody, sytuacja była coraz gorsza. W styczniu bądź lutym 2014 roku mieliśmy moment na prawdę kryzysowy, powiem wprost - to mógł być koniec. Jednak, na szczęście, tak się nie stało. Znaleźliśmy behawiorystkę, Panią Sylwię, która zaczęła nam pomagać i wyprowadzać na prostą. Powoli, stopniowo. Dopiero od tamtej chwili zaczynaliśmy się z Nico rozumieć, wcześniej ja nie rozumiałam jego, a on mnie. Na ten moment z naszym "rozumieniem się" nie jest jeszcze idealnie, ale zdecydowanie lepiej niż wówczas. Tuż przed pierwszymi urodzinami, o ile mnie pamięć nie myli to 3 kwietnia, Młody został wykastrowany (załóżmy, że to był jeden z prezentów urodzinowych :P). Bardzo pomogło nam to w dalszej pracy, bo w pinczerowej główce zamiast hormonów, zaczęły pracować szare komórki.


Natomiast drugi rok (czyli od kwietnia 2014 do teraz) jest już znacznie lepszy i jestem z niego o wiele bardziej zadowolona. Nico zaczął dojrzewać, choć nadal bywa głupi niczym but (a właściwie takiego udaje...) to mimo wszystko nieco spoważniał. Mało, bo mało, ale to widać. Ma piękną sylwetkę, z której, muszę to powiedzieć, jestem dumna! :) Poza tym... Udaje nam się czasem całkiem fajnie popracować i to mnie cieszy, bardzo. Poprawiliśmy nasze szarpanie, Młody przy nauce nowej sztuczki jest skupiony, nie świruje tak jak to bywało wcześniej (nie mówię, że mu się nie zdarzy, ma prawo - w końcu to Pan Pinczer Terrorysta! :D). Nadal jest psem z problemami, lękami, ale żyje się z nim nieporównywalnie lepiej. Jednak nadal mnóstwo pracy przed nami. I będziemy dążyć do tego, aby było jeszcze lepiej! :)
fot. Collakowa Photography
Pewnie teraz wiele rzeczy zrobiłabym inaczej - wybrałabym inną hodowlę, inaczej przeprowadziła socjalizację. Ale Terrorysty nie zamieniłabym na żadnego innego psa, choćby nie wiem jak idealnego. Czasami, jak zaczyna drzeć mordę na ulicy to wykopałabym go na Księżyc, albo i dalej, jednak pomimo wszystkiego - cieszę się, że jest ze mną. Jest moim najlepszym Nauczycielem, a przede wszystkim Przyjacielem.
Panie Pinczerze - te dwa lata to dopiero początek! Jesteś najlepszy, bądź ze mną jak najdłużej mendo! <3

5 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego!
    Ehh ja tam miło nie wspominam czasów szczenięctwa mega samca, także łączę się w bólu :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego! :D
    Widać, że dużo osiągnęłaś z Nico ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkiego najlepszego
    Ja mam pinczerke w podobnym wieku bo 2 czerwca obchodzi 2 urodziny

    OdpowiedzUsuń
  4. Sto lat Psiaku! <3
    Pozdrawiamy cieplutko.
    http://wesolepupile.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń