środa, 11 listopada 2015

Wystawowy HAUL zakupowy #1

Ostatni weekend spędziłam na dwóch, międzynarodowych wystawach psów rasowych, które odbyły się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich w stolicy Wielkopolski. :) Są to jedne z większych wystaw w kraju, z możliwością zdobycia tytułu Zwycięzca Polski czy nominacji na wystawę Cruft's. Oprócz mnóstwa pięknych czworonogów, można też skorzystać z ogromnej oferty stoisk. W tym roku było ich około 80, zakładając że dobrze policzyłam. Ja, jako psi zakupoholik (bo za ludzkimi zakupami nie przepadam ;)), musiałam skorzystać z tej okazji. Oto co "upolowałam" w Poznaniu.
1. Szelki JULIUS-K9 IDC Power - chorowałam na te szelki już w momencie, gdy czekałam na Młodego. Obiecałam sobie, że jak on dorośnie to dostanie popularne Julki. I oto są. :) Zaliczyliśmy już kilka spacerów w nich i jak na razie jestem bardzo zadowolona.
2. i 3. Obroże Furkidz - wzory Perfect Bones oraz KaBOOOM! Mimo, że Furkidz do najtrwalszych nie należy to bardzo lubimy obroże tej firmy. Głównie z uwagi na wzory, które świetnie się prezentują na Panie Pinczerze.
4. Smycz przepinana Aleksandra - potrzebowałam zwykłej, czarnej smyczy i takową udało mi się znaleźć. Dodatkowo, w bardzo fajnej cenie. Na razie mogę powiedzieć tyle, że smycz zrobiła na mnie dobre pierwsze wrażenie.
5. Obroża ROGZ z serii Snake - mamy już dwie obroże z tej serii i bardzo je lubimy. Ponadto wychodzimy z założenia, że zacisków nigdy za wiele. ;)
6. Mała noga wieprzowa Alpha Spirit - na różnych blogach czytałam bardzo pozytywne opinie tej kości, więc cóż... Postanowiliśmy spróbować.
7. Acana Ranchlands - małe opakowanie było dostępne w bardzo korzystnej cenie, a skoro Acana spisywała się u nas dobrze, to kupiliśmy. :)
8. Alpha Spirit Multi-protein - w pierwszy dzień wystawy kupiliśmy jedną "tackę", 210g. Młody dostał ją na kolację, potem na śniadanie i powiem tyle... szaleństwo! Zostawiał suche kulki, a wcinał Alphę. Zapadła więc decyzja, że kupimy całe opakowanie karmy. :) Tym bardziej, że 1.47kg kosztowało 35zł, więc udało się ją upolować za na prawdę fajną cenę.
9. Tabliczka informacyjna - co z tego, że w domu mamy ich już z pięć i żadna nie wisi? Zapasy zawsze warto zrobić. :P Pies mało pinczera przypomina, więc jak wszystkie inne tabliczki się już "zużyją" to mamy co powiesić.
10. FURminator - był w cenie bardzo zbliżonej do internetowej, a tak czy siak zamierzałam go kupić. I oto jest. Muszę przyznać, że już kilka razy użyty i jestem w (pozytywnym!) szoku jeśli chodzi o jego skuteczność. Kiedyś będzie recenzja. ;)
11. i 12. Ubranka firmy Dobaz - na takiego psa jak Młody, ciężko jest dostać ubranka, o czym z resztą często wspominałam na naszym fan page'u. Skoro więc miałam możliwość zakupu ubranka, a później od razu przymiarki - musiałam z tego skorzystać. Oba są na Pana Pinczera dobre, więc nareszcie nie będzie mu zimno w tyłek. :) I nie obawiajcie się, bluza oprócz śmiesznego pompona nie ma w sobie nic "dziwnego" - to normalne, ciepłe ubranko dla psiaka. Nie przebranie.

To tyle jeśli chodzi o nasze "zdobycze". :) Ja jestem z nich bardzo zadowolona. Muszę szczerze przyznać, że pierwszy raz tak zaszalałam, będąc na wystawie, ale nie żałuję. Na pewno każda z zakupionych rzeczy zostanie przez nas spożytkowana. A Wy lubicie, przy okazji podziwiania wystaw psów, urządzać sobie na nich zakupy (mniejsze bądź większe)?

7 komentarzy:

  1. Nareszcie haul! Julki są śliczne, gdybym ja wcześniej ich nie kupiła, to na pewno skusiłabym się na różowe ;) Co do tabliczek, znam ten ból, my też mamy kilka i tylko jedna wisi, bo... tak, jakoś nigdy nie ma czasu ich powiesić albo po prostu zapominam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aa ! Myślałam nad tą obrożą z furkidza (czerwoną) ale padło na inne, koniecznie podeślij jak wygląda na psie ! Co do smyczy mamy podobną :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super te wasze gadżety ! Ciekawi mnie jak Nico wygląda w ubraniu
    Super post !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Wdzianka strasznie mi się podobają, to zielono-fioletowe chyba nawet bardziej :)! Sama muszę w końcu zainwestować w jakieś nowe szelki dla Rudego - szyć nie mam już czasu, wiec pora na coś kupnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nieźle zaszalałaś z zakupami, pozazdrościć! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zakupy, ja na wystawach kupuje zazwyczaj rzecz albo dwie ale nie aż tyle! Chętnie przeczytam recenzje szeleczek :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale ekstra, uwielbiam takie notki! :) My rogzy mamy dwa, turkusową oraz jak z postu - limonka. A jaką macie trzecią? Co do furkidzów, miałyśmy kaboom, martingale. Nie byłam z niej zupełnie zadowolona ;( Mimo rzadkiego użytkowania, kolor wyglądał strasznie :( A co do alphy, to podzielam zdanie i Dejzi podziela gusta, bo miałam dwie tacki jako smaki, ale była tak samaczna, że kupiłam pięć kilo :)

    Pozdrawiamy,

    thickdog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń